Jest rok 1920. Zapada leniwy zmrok. Zdyszany rybak z trudem wdrapuje się po stromym zboczu, dzwigając pękaty, jutowy wór z podskakującymi szczupakami. Świeża mazurska dolina mruży senną powiekę snując opowieść o podstępnym Wodniku, postrachu żeglarzy.
W oddali słychać jedynie ujadanie psa, niestrudzenie strojącego struny do nocnego koncertu.
Zatrzymany czas w tajemnej dolinie budzi we mnie niezwykłe doznania. Żadna wskazówka nie ruszyła w tym miejscu w gonitwę cywilizacyjną.... a mamy te miejsce w zasięgu dłoni :shock:
Na trasie Ruciane-Pisz zaraz przy ostrym podjeździe, przy lewej barierce energochłonnej, tuż przy okrągłej tarczy znaku drogowego znikamy w czeluść i jak w wehikule czasu przemieszczamy się w inny świat.
Zadziwiający krajobraz ze stromym prawym zapleczem i leniwa rzeka na prawo, którą nie chłoszczą kajakowe wiosła. W pewnym oddaleniu spotkamy dziurawy mostek, przechodząc po którym znikniemy cywilizacji na długie, jak melon trzy kwadranse.
http://www.breyt.republika.pl/fluss.jpg :D
Ostrzeżenie :evil: jeśli się ktoś tu zapuści .... a naśmieci to :twisted: Tutaj nikt nie prowadzi akcji sprzątania świata :!: